Wspomnienie o Tadeuszu Akackim

883

Antek był młodym adeptem łowiectwa. Za wszelką cenę chciał strzelić lisa żonie na czapkę. Ale jak to zrobić? Posłuchał uwag kolegów w tym starego wyjadacza Tadzia. Tadzio nie z jednego pieca chleb jadł również i łowiecki.

– Antek, załatw na wsi kurę, uczep ją do drzewa w olszynie, zbuduj w pobliżu zwyżkę i upolujesz lisa. Kura musi być uczepiona wysoko aby lis do niej skakał i musi być koniecznie zaczepiona na MIEDZIANYM drucie!

Antek zdobył kurę, MIEDZIANY drut i wykonał zwyżkę. Polował namiętnie na chytruska. I co ? I nic! Tadziu opowiadał nam tą historię do ostatnich swoich dni jak dał się wkręcić nasz kolega Antoni.